Nie obiecuj nic, słowa nam nie służą.

Miłość tragiczna, niespełniona, taka która wybaczy wszystko. Zrozumie każdy błąd, przetrwa mimo wszelkich burz, niezniszczalna. Przetrwa wojnę, głód, ból, cierpienie i upływający czas. Taka była miłość Niny i Janka- bohaterów musicalu „Piloci” rozgrywającego się na deskach teatru Roma. Sztuka, która zmusza do myślenia, pozwala docenić to co mamy obok. Spojrzeć na świat z lotu ptaka, z odległych dla nas miejsc. Sztuka będąca hołdem dla prawdziwej miłości i bohaterstwa na miarę tamtych czasów.

Dziś tak łatwo jest kochać, tak łatwo marzyć, tak łatwo jest żyć. Żyjemy zbyt wygodnie i zbyt bezpiecznie by móc docenić jak wiele dostajemy od losu. Często nie potrafimy wykorzystać danej nam szansy, czepiamy się najmniejszych spraw. Byle błahostka potrafi rozsypać wieżę budowaną z drewnianych klocków, jeden po drugim. Jesteśmy zapatrzeni jedynie w siebie, nie zważając, że w jego/jej oczach gaśnie iskra, która dawniej wywoływała uśmiech na twarzy. Stawiamy na przedzie rzeczy, które są mało istotne, nieważne.

Dziś nie musimy walczyć o każdy dotyk, o każde spojrzenie, o to by być razem. A gdybyśmy nagle stracili wszystko co nadaje sens naszemu życiu? Czy walczylibyśmy o tę miłość? Myślę, że w tamtych czasach miłość była czymś co zatrzymywało w ludziach życie, sprawiało, że nadzieja odchodziła ostatnia. To była miłość, która zwyciężała nienawiść. Tylko dzięki niej przetrwano wojnę, dzięki niej jesteśmy tutaj dziś. Człowiek, który kocha prawdziwie jest w stanie przenosić góry, ma nieopisaną wolę przetrwania. Oddycha, czuje tylko dla tej jedynej osoby. Jestem pełna podziwu dla bohaterów tamtych czasów, składam ukłony dla ich wytrwałości, niezłomności, wierności. I żałuję, że my dziś mamy tak niewiele okazji by zmierzyć się z naszym uczuciem, udowodnić jaką ma ono siłę i wartość.

Nie obiecuj nic, nie planuj, nie składaj pustych deklaracji. Żyj, kochaj i tańcz. Stań na chwilę, spójrz w jej/jego oczy. Tylko tak możesz zobaczyć co kryje się w środku, pod skórą, głęboko w sercu. Bądź romantykiem, szalej, daj się ponieść emocjom. Choćby los chciał Was zranić, poświęć tę chwilę dla miłości. 

Dziękuję za dziś i gorąco zachęcam do obejrzenia spektaklu „Piloci”. Obiecuję, że dawka emocji przerośnie Wasze oczekiwania, a muzyka przeniesie Was do odległej przestrzeni. Poniżej wrzucam małą namiastkę:

Ten wpis został opublikowany w kategorii Życie codzienne i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Nie obiecuj nic, słowa nam nie służą.

  1. desamparada pisze:

    Ja mogę napisać, że miłość mnie ocaliła choć była do księdza on wiadomo nie odwzajemniał jej ja nie wykorzystałam okazji aby się zbliżyć do niego ale w odpowiednim wymiarze choćby na ternie parafii.
    Wiem jednak ile jemu zawdzięcza i tej miłości mimo, że otaczało mnie zło, przemoc w domu on wniósł płomyk nadziei dobra w moim życiu. Zaczęłam się lepiej uczyć chciałam dorównać tak mądremu mężczyźnie nie wpadłam w żaden nałóg, nie paliłam, nie piłam alkoholu zbliżyłam się do Boga rozwinęłam się emocjonalnie dzięki tej osobie nie robiłam głupot bo ta miłość mnie hamowała od tego. Dzięki niemu miałam wzór mężczyzny.

    • Alex. pisze:

      Czasami Bóg stawia na naszej drodze ludzi, którzy mają coś w nas zmienić, jakoś na nas wypłynąć, choćby nie mieli zostać na zawsze. Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :)

  2. ~K pisze:

    Czasem wydaje mi się, że właśnie dlatego, że wszystko przychodzi nam tak łatwo nie doceniamy tego co mamy i nie ma to dla nas takiej wartości jaką powinno mieć. Co się dziwić… jak czasem dzisiejsze relacje w świecie internetu i telefonów oparte są jedynie na kliknięciu palcem. Jeśli o coś musimy się starać, walczyć, włożyć w to wiele wysiłku, równocześnie mając świadomość tego, jak kruche i ulotne to jest – wtedy bardziej doceniamy miłość i tak łatwo z niej nie rezygnujemy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>